Tym oto projektem Amerykanie po raz kolejny udowodnili, że wiejski tuning w ich wydaniu jest nie do przebicia i nie do podrobienia, nawet przez Chińczyków. To co widzicie na zdjęciach to mocno zmodyfikowana Acura Integra. Nie wygląda? No niestety nie wygląda, gdyż jej właściciel przespacerował się po złomowisku i zabrał do swojego garażu parę części kompletnie z innej bajki.
Przednie lampy pochodzą z Porsche 911, maska pochodzi od Mercedesa, przedni bodykit od zmodyfikowanej Toyoty Supry, a wydech pochodzi od Nissana 350Z. Szczytem absurdu są tu tylne lampy, które są... przednimi lampami wymontowanymi z Lexusa IS. Dramat!