
Aston Martin od dłuższego czasu próbuje nas przekonać, że model Cygnet jest czymś więcej niż ekskluzywną wersją Toyoty iQ. Podobno celem wprowadzenia do produkcji tego modelu jest zaoferowanie obecnym posiadaczom Astona Martina czegoś bardziej praktycznego i nadającego się do miasta. Wszystko rozumiemy, ale czy trzeba było wykorzystywać do tego celu pospolitą Toyotę?
Niestety obawiamy się, że nawet cały wysyp filmów nie przekona nas do tego samochodu... Szczególnie, że Aston Martin nie zapowiada jakichś głębszych zmian w 3-cylindrowym silniku zainstalowanym na pokładzie Toyoty.