Aston Martin może i wierzy ale miliony fanów marki na całym świecie nie może uwierzyć w to, że model ten trafi do salonów. Podobno wielu klientów marki prosiło o tego typu samochód. Chodzi tu szczególnie o mieszkańców dużych miast, gdzie supersportowy samochód może mieć pewne problemy. Nie zmienia to jednak faktu, że zapłacenie za Toyotę 30-50 tys. funtów to przesada.
Aston Martin kojarzony jest z pięknymi i szybkimi samochodami, a nie z czymś co przypomina Smarta! Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni wybryk tej firmy...