
Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że na zamieszczonym filmie zobaczymy nieco więcej. Niestety BMW wzięło przykład z Audi i pewnie będzie nas zadręczać kolejnymi materiałami, które nie wnoszą nic nowego. Z drugiej strony lepsze to niż nic. Przynajmniej wiemy jak będzie wyglądał kawałek przedniej części nadwozia.
Niestety nie wiemy, kiedy możemy spodziewać się kolejnego "ujawnienia". Podobno pod maską BMW serii 1 M znajdzie się silnik o mocy około 340 koni, co bez wątpienia zapewni kierowcy niezapomniane wrażenia z jazdy. Cóż, czekamy dalej!