Chińczycy będący mistrzami świata w kopiowaniu rozwiązań postanowili zaatakować rynek hybryd. Nieformalnie mówi się, że za całą operacją stoi rząd chiński, któremu bardzo zależy na zmniejszeniu konsumpcji paliwa przez samochody poruszające się w tym jakże "ekologicznym" kraju.
Aktualnie cena benzyny w Chinach odbiega o conajmniej 50% od cen na rynkach światowych. Oczywiście nic w przyrodzie nie ginie i róznicę tą dofinansowuje rząd chiński za dolary spływające całymi strumieniami z amerykańskiej ziemi. Chińczycy poszli jednak po rozum do głowy i stwierdzili, że stworzą samochody hybrydowe dzięki czemu konsumpcja paliwa spadnie, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczą na kolejne amerykańskie obligacje. Samochód obecny na zdjęciach to niejaki Chery cokolwiek to nie znaczy. Stylistyką nie powala, to troche z jednego auta to z drugiego. Zastosowano tu dość tradycyjne rozwiązanie hybrydowe czyli zwykły silnik o pojemności 1,6 litra oraz dodatkowy silnik elektryczny. Chińczycy szumnie zapowiadają 15-procentowe zmniejszenie zużycia paliwa. W sumie fajnie choć dużo i tak się nie zaoszczędzi biorąc pod uwage, że ten samochod rozleci sie pewnie po 10 tys kilometrów na polskich drogach (o ile ktokolwiek odważy się to tu sprzedawac ;)