Chińczycy coraz bardziej udowadniają nam, że w branży samochodowej jedyną rzeczą do której są zdolni jest kopiowanie dobrych pomysłów. Samochód o nic nie mówiącej nazwie S11 i jeszcze mniej mówiącej marce Tong Jian to połączenie pomysłów skopiowanych z nadwozia Audi R8 oraz niektórych Ferrari. Już tradycyjnie całość bardziej śmieszy niż zachwyca, choć z drugiej strony w porównaniu do innych chińskich prototypów nie jest tak źle. Mało tego, jest to pojazd hybrydowy.
Czy akumulatory będą trzymały równie długo jak tanie chińskie baterie? Produkcja ma ruszyć już wkrótce. Miejmy nadzieję, że samochód ten nie trafi na europejskie drogi. Dlaczego? Bo zdecydowanie wolę widzieć na nich oryginały :)