Ferrari pochwaliło się, że sprzedało już na rynku chińskim 500 samochodów. Aby uczczić tą okrągłą liczbę kluczyki do samochodu zostały wręczone temu skromnemu Chińczykowi przez Felipe Massę. Mimo tej całej pompy nie wyglądał on na specjalnie uradowanego prawdopodobnie dlatego, iż był to prezent dla jego żony ;)
A sam pewnie dalej będzie jeździł jakąś chińską podróbą BMW albo Volkswagena :) To niesamowite ile Ferrari sprzedaje się na chińskim rynku. W Polsce nawet nie ma takiego salonu samochodowego nie mówiąc już o kupujących.
Może powinniśmy zostać przy systemie totalitarnym? :D