
Mamy bardzo dobrą wiadomość dla tych, których nie przekonał model CR-Z. Honda CR-Z ma jedną podstawową wadę: 122 konie mocy. Niestety moc ta jest niewystarczająca aby nazywać nową Hondę samochodem "sportowym". Trudno jest ją nazwać nawet modelem "usportowionym". Hondzie oberwało się trochę za to niedopatrzenie i firma zabrała się za stworzenie czegoś mocniejszego.
Pod maską mocniejszego modelu ma znaleźć się silnik V6, bądź też 2.5-litrowy 4-cylindrowiec. Technologia hybrydowa pozostanie niezmieniona i będzie identyczna jak w modelu CR-Z. Wielkością nowy model będzie odpowiadał modelowi Accord. Doniesienia z Hondy mówią również o nowym elektrycznym napędzie, który będzie pracował w identyczny sposób jak w Chevrolecie Volt. Napęd tego typu zobaczymy prawdopodobnie w kolejnej generacji Hondy Accord.