Przesada, nieuporządkowanie, milion przycisków niepotrzebnych do szczęscie. Tak można opisać pierwsze zdjęcia wnętrza Porsche Panamera. W czasach kiedy w cenie jest prostota obsługi i przejrzystość, Porsche proponuje nam jakąś śmieszną wizję wnętrza, inspirowaną chyba jakimś tanim filmem sci-fi. Naprawdę ciężko wyczuć co do czego będzie służyło, a samochód chyba będzie miał tyle systemów co Boeing
Niektórym ten środek kojarzy się z designem najnowszych telefonów komórkowych. I maja rację, tylko że akurat w tym przypadku chyba nie tędy droga. Już widzę posiadaczy Porsche wpatrzonych w przyciski i ekrany, a nie patrzących na to co się dzieje na drodze. Taki gadżet. Chyba tylko po to żeby przebić BMW na tym polu.
Czy oglądanie kolejnych zdjęć i filmów z Panamerą nie wydaje się byc nużące? Samochodu jeszcze nie ma na rynku, a już chyba każde małe dziecko wie jak będzie wyglądał. Zanim go wyprodukują potrzebny będzie facelifting ;)