
5.0-litrowy silnik V8 znajdujący się pod maską Infiniti FX50 S nie nastraja optymizmem podczas wizyty na stacji benzynowej. Jest jednak coś, co wynagrodzi nam te setki złotych wydanych na paliwo. Oczywiście chodzi tu o 390 chętnych do współpracy koni, które nadają temu wielkiemu samochodowi niespotykanej lekkości. Redaktorzy magazynu Fifth Gear postanowili przyjrzeć się temu japońskiemu sprinterowi, a film z testu znajdziecie w rozwinięciu wiadomości. Zapraszamy!