
Największą gwiazdą stoiska Mercedesa podczas wystawy samochodowej w Los Angeles jest bez wątpienia topowa odmiana nowego CLS-a. CLS63 AMG dobrze nam znany 5.5-litrowy silnik biturbo o mocy 525 koni. Dla fanów jeszcze większych mocy przeznaczony jest pakiet Performance, który podbija tą moc do 557 koni.
Przyspieszenie do pierwszej setki zajmuje około 4.4-sekundy. Prędkość już tradycyjnie została obniżona do 250 km/h. Ograniczenie to możemy zdjąć poprzez dokupienie wspomnianego już pakietu Performance. Wtedy prędkość ta wyniesie 302 km/h. Mercedes twierdzi, że nowy silnik jest znacznie bardziej oszczędny niż jego poprzednik. Podobno chodzi tu aż o 33% mniejsze średnie spalanie.
Nie ma co ukrywać, że auto wygląda rewelacyjnie. Nowy bodykit, piękne felgi, nowe zderzaki oraz dyskretne spojlery jeszcze bardziej utwierdzają nas w przekonaniu, że AMG po raz kolejny stworzyło rewelacyjne auto.


