Cóż można powiedzieć. Citroen uraczył nas następnym Picasso. Tym razem ktoś mądry w firmie doszedł do wniosku, że maja przecież C3 i można z tego zrobić van-a. Samochód na pewno ma ciekawą stylistyke i nie należy do kategorii brzydkich. Na pewno też znajdzie duże grono fanów, gdyż nie każdy potrzebuje samochodu wielkości Voyagera czy C8.
Stare przysłowie mówi, że aut na F się nie kupuje :D Francuzi nieraz udowodnili, iż za piękną facjatą kryje się totalny gniot. Wypada nam mieć tylko nadzieje, że w parze z ładną stylistyką idzie też poprawa jakości, jednak o tym przekonamy się za 4-5 lat. Francuzi dokonali już pewnych postępów choć ciągle ich ulubionym miejscem są ostatnie miejsca w rankingach niezawodności. Przynajmniej mogą odnotowywać wzrostowe tendencje, gdyż niżej upaść się nie da.
A teraz trochę danych. Samochodzik będzie mierzył 4.08m. Z ciekawostek trzeba zaznaczyć, iż silniki zostały stworzone przy współpracy z BMW (coś dziwnego dzieje się ostatnimi czasy z BMW, jak zaczną pomagać hindusom to się na nich obrażę).
To tyle o C3 Picasso. Teraz czekamy na C1 Picasso który będzie wyższy niż dluższy.