
Myślimy, że Hondę stać na wiele więcej, niż prosta przeróbka modelu CR-Z i nazwanie go następcą kultowego modelu S2000. Niestety tak się może stać. Plotki pochodzące z Hondy mówią właśnie o takim rozwiązaniu.
Podobno zaletą tego rozwiązania mają być wymiary modelu CR-Z oraz stosunkowo niewielka masa. Wadą jest bez wątpienia przedni napęd ale inżynierów Hondy najwyraźniej bardziej cieszą niskie koszty stworzenia nowego modelu. Oczywiście pod maską modelu S2000 nie znajdzie się słabawy silnik montowany w modelu CR-Z, który ze sportem ma tyle wspólnego co nic. Nie mamy jednak co liczyć na ogromną moc, gdyż auto ma konkurować z Mazdą MX-5 pod względem ceny oraz osiągów.
Czy podoba wam się takie rozwiązanie? Nam niestety nie...