
Chińczycy podeszli do tematu Volvo bardzo ambitnie. Otóż uznali, że jedyna słuszna droga dla firmy to tworzenie samochodów, które odbiorą klientów BMW. Patrząc na dotychczasową specyfikę marki trudno jest się nie zgodzić, że nie będzie to zadanie łatwe. Volvo kojarzone jest bardziej ze spokojnymi samochodami o wysokim poziomie bezpieczeństwa. Poza paroma modelami nie było tu miejsca na sport i emocje. Jak to zmienić?
Oczywiście nowy wizerunek Volvo ma być okraszony tradycyjnym dla Szwedów stylem. Firma ostrzy sobie również zęby na rynek Chiński. Rynek ten od wielu lat wykazuje się dużym wzrostem, a zainteresowanie modelami klasy premium jest iście imponujące. Pod chińskimi rządami Volvo ma spore szanse na chińskim rynku. A z tą konkurencją dla BMW bym uważał. Zmiana wizerunku nie jest sprawą łatwą i wymaga co najmniej kilku udanych modeli. Podniesienie mocy silnika i dołożenie mało gustownego spojlera nie zwiedzie klientów ;)