Fiat na tyle poważnie podszedł do pokazania tego nowego Chryslera, że nawet nie zorganizował jego prezentacji, ani żadnej konferencji prasowej. Po prostu zostawił jeden egzemplarz na stoisku i nie określił nawet jego nazwy. Model ten to dobrze nam znana Lancia Delta z doskonale wpasowanym grillem Chryslera. Ot cała filozofia i praca włożona w stworzenie tego modelu. Teraz tylko poczekać na premię i półroczne wakacje regenerujące po tym ogromnym wysiłku.
Nawet alufelgi pozostały takie same... Czy to się sprzeda w Ameryce? Więcej szczegółów podamy, jak tylko Fiat zorientuje się, że samochód został wystawiony na targach.