A imię jego Mulssane. Bentley parę razy pokazywał nam niewielkie fragmenty swojego samochodu i to powoli stawało się nużące. Wiedzieliśmy, że nowa topowa limuzyna będzie miała bardzo klasyczny styl wraz z okrągłymi przednimi reflektorami. I nasze spekulacja sprawdziły się. Następca Arnage został pokazany w całej swojej ogromnej okazałości!
Bez wątpienia będzie to bardzo duża konkurencja dla Phantoma. Phantom ma swój styl i klasę, jednak styl ten ma również bardzo wielu przeciwników. Nowy Bentley wydaje się być nieco lżejszy w odbiorze. Patrząc na samochód z róznych perspektywi, widzimy w nim elementy stylistyczne zapożyczone zarówno z modelu Continental GT jak i Flying Spur. Uwagę przyciągają potężne koła, które bardzo szczelnie wypełniły nadkola. Tylna część nadwozia to nawiązanie do klasycznego modelu Brooklands. Również i przód nadwozia to nawiązanie do bogatej historii marki. Przednie oświetlenie nawiązuje do klasycznych modeli firmy, które zdobywały rynek jeszcze zanim Bentley zaczął produkować usportowione wersje Rolls Royce. Przednie oświetlenie jest na tyle charakterystyczne, że nie sposób będzie pomylić nadjeżdżającego Bentleya z innym samochodem. A co we wnętrzu? Luksus, luksus i jeszcze raz luksus. W końcu po to kupuje się taką limuzynę :) O egzotycznym drewnie i najwyższej jakości skórze nawet nie wypada wspominać.
Samochód pojawi się na rynku pod koniec 2010 roku i cena już tradycyjnie będzie astronomiczna :)