Mercedes przez długie lata dominował na rynku aut luksusowych i niewątpliwie był jego symbolem. Za czasów kiedy Audi robiło straszne dziadostwo, a BMW nie miało jeszcze tak wypracowanej marki, gwiazda Mercedesa błyszczała. Potem coś się popsuło i przyszedł czas marnych modeli. Od czasów modelu W124 Mercedesy tej klasy były dość mierne.
Może teraz to się zmieni? Mercedes obiecał przecież lepszą jakość i powrót do korzeni. Zawsze mówiło się, że bez gwiazdy nie ma jazdy. Teraz kupując Mercedesa można powiedzieć, że bez fachowej serwisowej siły roboczej nie ma jazdy. Wracając do tematu, niedawno przeciekły do prasy zdjęcia nowej klasy E. Zdjęcie przedstawia prawdopodobnie klasę E model 2010. Podobno nie jest przerabiane komputerowo i samochód ma wyglądać właśnie tak. Co rzuca się w oczy to nowy styl przednich lamp. Mercedes odchodzi od charakterystycznych okrągłych lamp. Z ciekawostek można powiedzieć, że Mercedes szykuje wersję 550KM (rywal M5) oraz model hybrydowy. Czy podoba wam się nowa stylizacja modelu? Mi średnio. Kolejne modele Mercedesa utwierdzają mnie ciągle w przekonaniu, że jedyny ładny Mercedes to model CLS. Reszta to samochody dla starych dziadków... ale nie Polskich bo mamy za małe emerytury :)