Koreańczycy juz od dość dawna uprawiają w bardzo umiejętny sposób designerskie piractwo. Co ciekawego zobaczą u japońskiej bądź też eueopejskiej konkurencji zaraz kopiują i stosują w swoich samochodach. Przykładem takiego piractwa jest Hyundai Sonata przeznaczony na chiński rynek. Powiecie: Chiny to jedna wielka podróba tak więc co to za problem. Niby nie problem, bardziej kwestia smaku i odbioru firmy przez klientów.
Samochód nie przez przypadek jest bardzo podobny do Toyoty Camry czy też Hondy Accord. Nawiasem mówiąc jest to wersja ładniejsza niż oferowana w Polsce czy USA, mimo wyraźnego czerpania całymi garściami z sylwetek konkurentów. Czy zobaczymy kiedyś ten samochód na polskich drogach? Wątpię. I tym miłym akcentem kończymy newsa.