Amerykański program wrakowy można podsumować tylko w jeden sposób: niebywały sukces. Tysiące starych i paliwożernych samochodów trafiło na złom, a place dealerów opustoszały. Oczywiście koszty tej akcji były astronomiczne, jednak w znaczący sposób pomogła ona amerykańskiemu przemysłowi samochodowemu oraz będzie miała wymierne korzyści już w niedalekiej przyszłości.
Oto krótkie podsumowanie amerykańskiego programu rządowych dopłat, które miały za zadanie zachęcić "paliwożernych" Amerykanów, aby oddali na złom swój stary wóz i przesiedli się do nowszych, bardziej ekonomicznych modeli.
Najchętniej kupowane modele to:
1. Toyota Corolla
2. Ford Focus
3. Honda Civic
I jeszcze spójrzmy na ranking producentów:
1. General Motors
2. Toyota
3. Ford
Widać wyraźnie, że akcja ta pomogła w bardzo znaczący sposób firmom amerykańskim. Ford i GM musiały wręcz zwiększyć produkcję aby zaspokoić popyt na swoje samochody. Czy to koniec kryzysu? Zdecydowanie nie, gdyż akcja jest już zakończona i kto miał zamiar kupić samochód już to zrobił. Druga połowa 2009 roku może być już bardzo trudna dla producentów.
Na koniec spójrzmy na listę najczęściej oddawanych na złom modeli:
1. Ford Explorer
2. Ford F-150
3. Jeep Grand Cherokee
Są to tylko i wyłącznie wysłużone amerykańskie samochody, których średnie spalanie bliższe jest 20 niż 10 litrom na 100 km. Z pewnością przez najbliższe lata podobne programy będą kontynuowane i zapotrzebowanie na paliwo na amerykańskim rynku spadnie o kilkadziesiąt procent.