Nie tak dawno Fiat ujawnił plany produkcyjne Chryslera oraz Dodge na najbliższe lata. Plany te zapowiadają dość silną ingerencję Włochów w przyszłe amerykańskie produkcje. Najbliższe lata przyniosą nam wiele modeli, które będą występowały po dwóch stronach oceanu w praktycznie w niezmienionej formie. Czy tego rodzaju zabieg pomoże Chryslerowi? Spójrzmy jak wyglądałyby modele Lancii oraz Chryslera po takim zabiegu.
Wyobraźmy sobie np. taką Lancię Thesis, która miałaby bazować na Chryslerze 200C.

Jak dla mnie byłaby to totalna klapa!
A co powiecie na "włoskiego" vana?

Również i taka opcja nie wchodzi nawet w rachubę! Totalna porażka!
Spójrzmy jeszcze na amerykańską wersję Lancii Delty.

No tu już jest zdecydowanie lepiej i tego typu samochód z całą pewnością byłby popularny po drugiej stronie oceanu.
Wniosek jest jeden: eksport amerykańskiego stylu do europy nie ma szans na powodzenie, eksport europejskiego stylu do ameryki taką szansę ma. Mam nadzieję, że Fiat nie zrobi czegoś głupiego np. z Alfą Romeo.