Na szczęście nie u nas, a w Chicago. Władze miasta zastanawiają się nad wdrożeniem inteligentnych świateł sygnalizacji, które wezmą pod lupę każdy przejeżdzający samochód pod względem ważności polisy ubezpieczeniowej. Czy to aby nie jest przesadą? Każdy przyłapany kierowca zostanie wynagrodzony mandatem w wysokości od 300 do 500$.
Władze miasta spodziewają się, iż zyski z uruchomienia systemu sięgną 100 mln $ rocznie. Nie uważacie, że to już przesada? Setki fotoradarów, kamer, a teraz systemy sprawdzające każdy nasz ruch.