Fuzja Volkswagena oraz Porsche przyniosła pierwszy widoczny efekt. Łączna produkcja obu firm okazała się być wyższa od produkcji Toyoty i tym samym Niemcy stali się największą firmą motoryzacyjną świata. W osiągnięciu tego wyniku pomogła również bardzo słaba kondycja koncernu General Motors, który od wielu lat zajmował czołowe miejsce na świecie.
Od początku roku VW-Porsche wyprodukowało 4.4-miliona samochodów. Dla porównania Toyota wyprodukowała ich około 4 mln. Kryzys dla Toyoty okazał się być bezlitosny i statystyki sprzedaży na najważniejszych dla Japończyków rynkach spadły. Volkswagen poradził sobie z kryzysem całkiem dobrze i to właśnie pozwoliło Niemcom na objęcie prowadzenia w tym globalnym wyścigu. Jak długo to potrwa? Toyota powoli odzyskuje stracone rynki i już wkrótce może powrócić na pierwsze miejsce. Również sytuacja General Motors zdaje się być znacznie lepsza niż jeszcze parę miesięcy temu. Przypomnijmy, że w 2008 roku Toyota wyprodukowała ponad 9 mln samochodów, a jej moce produkcyjne szacowane są na ponad 10 mln.
Zapowiada się ostra walka w 2010 roku.